Zakładasz spółkę z o.o. -S-24? Zwykły podpis już nie wystarczy

1

Do 13 lipca 2017 r. każdy, kto chciał założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, mógł posłużyć się w tym celu wzorcem umowy udostępnionym w systemie teleinformatycznym, wykorzystując do tego zwykły podpis elektroniczny.

Ten stosunkowo prosty i szybki sposób na utworzenie nowego podmiotu prawnego doprowadził nie tylko do pobudzenia przedsiębiorczości poprzez ułatwienie założenia działalności gospodarczej, ale stał się też polem do nadużyć. Pomimo dużego sukcesu, jakim do tej pory cieszył się ten tryb zakładania spółki z o.o., zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały o bezprawnym wykorzystywaniu danych osobowych. Przyczyną tego typu zjawisk mógł być wyjątkowo nieskomplikowany sposób utworzenia podpisu elektronicznego, jak również brak pewności, że osobą „podpisującą się” była osoba w rzeczywistości zawierająca umowę spółki.

W ciągu pięciu lat obowiązywania dotychczasowego trybu rejestracji spółki z o.o., liczba zgłoszonych naruszeń nie była znacząca – zidentyfikowanych zostało ponad 40 przypadków nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych. Obserwując jednak wzrost przestępczości w zakresie nielegalnego posługiwania się danymi osobowymi, nowe przepisy mogą stanowić odpowiedź na tego typu bezprawne praktyki.

Powołując się na priorytet bezpieczeństwa obrotu, ustawodawca zrezygnował z możliwości wykorzystania zwykłego podpisu elektronicznego celem założenia spółki z o.o., zastępując go wymogiem skorzystania z kwalifikowanego podpisu elektronicznego lub potwierdzonego zaufanym profilem ePUAP. Ponadto, nie tylko zawarcie umowy spółki, ale również dokumenty, takie jak listy wspólników czy oświadczenia członków zarządu, muszą być opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP. Także elektroniczne wnioski o wpis składane do Krajowego Rejestru Sadowego powinny spełniać powyższe wymogi.

Omawiane zmiany zostały wprowadzone ustawą z dnia 21 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. poz. 1133), której postanowienia weszły w życie w dniu 13 lipca 2017 r.

Trudno jednoznacznie określić, jakie konsekwencje mogą nieść za sobą nowe uregulowania prawne. Bez wątpienia, uzyskanie kwalifikowanego podpisu elektronicznego czy też podpisu potwierdzonego zaufanym profilem ePUAP wymaga podjęcia dodatkowych, często kosztowniejszych kroków. Do uzyskania kwalifikowanego podpisu potrzebne jest zawarcie odpowiedniej umowy z tzw. dostawcą usług zaufania (prywatną firmą wpisaną do odpowiedniego rejestru) oraz uiszczenia stosownej opłaty (koszt dwuletniego korzystania z podpisu kwalifikowanego to około 300 zł). Z kolei profil zaufany ePUAP może być założony jedynie w drodze złożenia odpowiedniego wniosku przez Internet oraz potwierdzenia założenia konta w urzędzie, całkowicie drogą elektroniczną za pomocą certyfikatu kwalifikowanego, bądź też przy pomocy zewnętrznego dostawcy tożsamości.

Nie jest wykluczone, że nowelizacja omawianych przepisów spowoduje powrót do „tradycyjnego” sposobu tworzenia spółki z o.o. Skutkiem wprowadzonych zmian może być nie tylko znaczne zwiększenie obciążenia pracą sądów rejestrowych, ale przede wszystkim wydłużenie czasu rejestracji nowych podmiotów gospodarczych.

Zastanawiającym jest również, czy wejście w życie proponowanych zmian nie spowoduje zmniejszenia zainteresowania wśród przedsiębiorców prowadzeniem działalności w ramach spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Współautorem wpisu jest Martyna Musielewicz – prawnik w Crido Legal.

Share.

About Author

Doktor nauk prawnych.

Specjalizuję się w prawie spółek, fuzjach i przejęciach (zob. www.transakcyjnie.pl), prawie medycznym (zob. www.prawoamedycyna.pl) oraz prawie konkurencji (zob. www.antitrust.pl).

Współpracuję z jedną z polskich kancelarii prawnych, gdzie doradzam przedsiębiorcom w zakresie prawa spółek, restrukturyzacji, prawa konkurencji czy M&A.

Jestem założycielem i pomysłodawcą Korporacyjnie.pl.

Ukończyłem Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (studia prawnicze i obrona doktoratu z prawa administracyjnego), Szkołę Główną Handlową (studia doktoranckie z zakresu ekonomii), Centrum Prawa Amerykańskiego oraz studia podyplomowe LLM Thesis w Maurer School of Law, Uniwersytet w Indianie (full tuition scholarship). Studiowałem także i byłem stypendystą Levin College of Law (Uniwersytet na Florydzie), Maurer School of Law w Bloomington (Uniwersytet w Indianie) oraz w ramach programu Columbia Law School Summer Program w Amsterdamie. Odbyłem również pobyt badawczy (research scholar) w Collegio Carlo Alberto (Uniwersytet w Turynie) w ramach grantu badawczego. Wykładam prawo konkurencji i prawo handlowe wraz prof. A. Mokrysz - Olszyńską na Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu. Aktualnie kończę pisać rozprawę doktorską z ekonomii dotyczącą podejścia ekonomicznego w ocenie koncentracji niehoryzontalnych (USA oraz UE) w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Organizacji Międzynarodowych w Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Jestem członkiem licznych stowarzyszeń polskich i międzynarodowych: Stowarzyszenia Prawa Konkurencji, Polskiego Stowarzyszenia Ekonomicznej Analizy Prawa, Polskiego Stowarzyszenia Sądownictwa Polubownego, Asian Competition Forum, European Association of Health Law oraz Stałym Współpracownikiem CARS (Wydział Zarządzania UW).

Napisałem wiele artykułów naukowych (opublikowanych m.in. w Global Antitrust Review, Monitorze Prawa Bankowego, Przeglądzie Ustawodawstwa Gospodarczego, Państwie i Prawie, internetowym Kwartalniku Antymonopolowym i Regulacyjnym) i prasowych. Publikuję też na www.concurrences.com.

Występuję jako prelegent na warsztatach, szkoleniach oraz konferencjach naukowych (m.in. prezentowałem referaty w Toronto czy Hong Kongu).

W 2016 r. zostałem  laureatem V edycji konkursu „Prawnicy – liderzy jutra 2016”, organizowanego przez Dziennik Gazeta Prawna i Wolters Kluwer Polska oraz wyróżniony w kategorii "młodzi obiecujący" przez miesięcznik "Gentleman".

Publikacje

Konferencje

1 komentarz

  1. Wydaje się to całkiem słuszne, biorąc pod uwagę z jednej strony łatwość stworzenia spółki na „słupa”, a z drugiej możliwy rozmiar potencjalnego nadużycia. Uzyskanie ePUAP jest aktualnie dosyć proste i szybkie. Problemem jest, że jest on zakładany dopiero w sytuacji kiedy konieczne jest jego użycie, a nie dla przyszłego załatwiania spraw. Zdecydowanie należałoby postawić na zwiększanie popularności tworzenia profilu zaufanego ePUAP.

Leave A Reply

Filtr antyspamowy *